Raport Euler Hermes. Branże na koniec 2013 roku

05.01.2014
Sytuacja na rynku należności w przededniu szczytu świątecznego: wśród branż konsumpcyjnych pewne spowolnienie w sektorze AGD/RTV. Rynek budowlany – w oczekiwaniu na ożywienie, także na rynku mieszkaniowym.
 
Rozliczenia pomiędzy firmami na rynku krajowym

Michał Modrzejewski, dyrektor Analiz Branżowych w Euler Hermes Collections:
Wg. danych z Analiz Branżowych Euler Hermes Collections (ostatnie dostępne dane – z początku grudnia ub. roku) na początku grudnia w terminie spłacane było 82,3 % wartości ogółu należności, opóźnione należności stanowiły 17,7% wartości ogółu należności. Konkretna kwota opóźnionych należności uczestników Programu Analiz wyniosła na początku listopada 3,4 mld złotych (na 19,4 mld zł monitorowanych w tym miesiącu należności).
 
porownanie_splywu_nalezn.png

Źródło: Analizy Branżowe prowadzone przez Euler Hermes Collections z Grupy Allianz

Porównując w przededniu świąt okres obiegu należności (czas po jakim sprzedający dostają swoje należności – suma średnio udzielonego kredytu kupieckiego oraz opóźnienia w jego spłacie) widać, iż wśród branż konsumenckich wydłużył on się w sektorze AGD oraz RTV (w tym ostatnim zwłaszcza w porównaniu do sytuacji sprzed trzech lat). Ponieważ bierzemy pod uwagę ten sam okres w poszczególnych latach nie może być tu mowy o czynniku sezonowym – ponieważ jest on zawsze ten sam. Pewnym wytłumaczeniem mogą być ostatnie problemy części dystrybutorów – oprócz głośnej upadłości jednego z ogólnokrajowych dystrybutorów problemy z płynnością ma także kilku mniejszych, regionalnych hurtowników RTV/AGD. Znajduje to potwierdzenie przy analizie najbardziej przeterminowanych płatności – ich poziom podniósł się nieznacznie właśnie w tym sektorze (AGD). Warto także zwrócić uwagę na art. inwestycyjne – wyniki hurtowników budowlanych a także w tym zestawieniu – dostawców komponentów do produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych (głównie budownictwo, ale tez m.in. motoryzacja). Ich wyniki są zbliżone do ubiegłorocznych, ulegają raczej kosmetycznym wahaniom, za wcześnie jeszcze jednak aby na ich podstawie stwierdzać o wyraźnym odbiciu w budownictwie i generalnie – w inwestycjach.

 

trudne_dlugi_wartosc.png


Chociaż rynek inwestycji infrastrukturalnych ustabilizował się w pewnym stopniu – zniknęły z niego firmy, które sobie nie radziły a nowe inwestycje są stopniowo uruchamiane, to jest to jednak zbyt mały jeszcze volumen realizowanych prac aby przełożyło się to na wyraźne ożywienie w kwestii rozliczeń na rynku. Pewien wpływ na stagnację ma także budownictwo mieszkaniowe, które w ubiegłym roku przeżywało trudny okres zawieszenia, wyczekiwania na nowe programy pomocowe dla nabywców mieszkań (co odbiło się także na ilości nowo rozpoczynanych inwestycji). Zmniejszył się co prawda rekordowy jeszcze rok temu zasób kilkudziesięciu tysięcy niesprzedanych mieszkań, ale popyt najsilniejszy był głównie na rynku stołecznym. Problemy miała więc część deweloperów - nie doczekali oni do ożywienia na rynku. Do końca listopada ub. roku sądy opublikowały informację o upadłości ok 30 do 35 podmiotów związanych z działalnością deweloperską, podobnie jak w roku 2012. W tej grupie wymienić można TMB SA z Wrocławia, AS BAU SA także z Wrocławia, Jota Sp z o.o. czy SPM SP Z O O z Krakowa. Jest ponadto grupa upadłości ogłoszonych w odniesieniu do developerów realizujących mniejsze, pojedyncze inwestycje jak np. PAŁACOWE ZACISZE NERO DEVELOPMENT SP Z O O z Warszawy, Madar Developer z Wrocławia i inne. Na pewno nie jest to może jakieś masowe zjawisko, nie powinno się więc tego interpretować jako jakiś lokalny kryzys, pandemonium, ale... widać pewną koncentrację upadłości tych deweloperów, co do których mamy pewność iż to właśnie developing był ich głównym przedmiotem działalności. Chodzi mianowicie o Dolny Śląsk - Wrocław, Małopolskę (pw. Kraków), a także Warszawę. Naprawdę pojedyńcze przypadki miały miejsce w innych rejonach - np. Trójmieście. Nie musi to oczywiście być wyrazem kryzysu na danym rynku nieruchomości a odwrotnie, może wynikać po prostu z jego rozwoju, wielu inwestycji (z których statystycznie co któraś w wyniku błędów zarządczych, realizacyjnych itp. upada).


W opinii środowiska stagnacja na rynku mieszkaniowym jedynie przyspieszyła zjawisko pewnej koncentracji deweloperów, znikania z rynku części z nich, zwłaszcza tych mniejszych, słabszych kapitałowo.