Wzrasta wartość zaległości zagranicznych kontrahentów polskich eksporterów

16.09.2013
Polski eksport rośnie (za GUS +3,4% w PLN w okresie I-VII), zwłaszcza na rynki Europy Wschodniej i krajów rozwijających się, o czym świadczy rosnący popyt na ubezpieczenie eksportu oraz na informację gospodarczą o partnerach z tego regionu. Z analiz Euler Hermes wynika, że wyraźnie spada sprzedaż do krajów Unii Europejskiej, a jednocześnie eksporterzy częściej ponoszą straty z tytułu niezapłaconych należności na tych rynkach.
 
Polski eksport rośnie (za GUS +3,4% w PLN w okresie I-VII), zwłaszcza na rynki Europy Wschodniej i krajów rozwijających się, o czym świadczy rosnący popyt na ubezpieczenie eksportu oraz na informację gospodarczą o partnerach z tego regionu. Z analiz Euler Hermes wynika, że wyraźnie spada sprzedaż do krajów Unii Europejskiej, a jednocześnie eksporterzy częściej ponoszą straty z tytułu niezapłaconych należności na tych rynkach.
  • Wzrost wartości ubezpieczanych transakcji, zwłaszcza na rynki Europy Środkowo-Wschodniej (do Czech +20% w stosunku do roku ubiegłego).
  • Polskie firmy na trzykrotnie większą skalę niż rok temu zamawiają raporty na temat odbiorców z najbardziej perspektywicznych krajów regionu – takich jak Rosja, Słowacja, Czechy, kraje nadbałtyckie.
  • Sprzedaż za granicę wiąże się także z większym ryzykiem, zwłaszcza na Zachodzie – od pół roku obserwujemy zwiększoną ilość strat, jakie ponoszą eksporterzy do krajów zachodnioeuropejskich.
  • Także rynki Europy Środkowej i Wschodniej mogą być ryzykowne – perspektywy branż na najważniejszych z nich.
Wzrost wartości ubezpieczanych transakcji, zwłaszcza na rynki Europy Środkowo-wschodniej
 
- W strukturze ubezpieczanych przez Euler Hermes transakcji polskich przedsiębiorstw wartość należności eksportowych w stosunku do tych krajowych wzrosła w ciągu roku aż o 5% – mówi Rafał Hiszpański, Prezes Zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes. – To dużo, tak szybkiego wzrostu eksportu w ramach sprzedaży naszych klientów dotychczas nie obserwowaliśmy. Drugim trendem obserwowanym na podstawie ubezpieczanych przez nas transakcji jest rosnąca w stosunku do ubiegłego roku wartość transakcji, pw. na rynki Europy Środkowej i Wschodniej. Za niekwestionowanym w tym zestawieniu na pierwszym miejscu rynkiem niemieckim są odbiorcy z Czech. Wartość ubezpieczanej przez nas sprzedaży na rynek naszych południowych sąsiadów zwiększyła się w ciągu roku o 20%, wyprzedzając obecnie znacznie wartość transakcji klientów na rynek włoski, francuski czy brytyjski.
 
- Część transakcji z krajami zachodnioeuropejskimi dokonywana jest w ramach wewnętrznych rozliczeń pomiędzy koncernami, które w Polsce zainwestowały, ale potencjał tych gospodarek, liczba działających tam firm nadal znacznie przekraczają analogiczny potencjał krajów naszego regionu. Jeśli wiec wartość transakcji klientów w Europie zachodniej nie rośnie, a nawet kurczy się (np. na rynek włoski czy brytyjski), to świadczy o pewnym impasie, w jakim trwają tamtejsze firmy – zauważa Tomasz Starus, Dyrektor Biura Oceny Ryzyka i Główny Analityk w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes. – To skłania polskich przedsiębiorców do szukania odbiorców w Europie Centralnej – poza wspomnianymi Czechami rośnie także wymiana handlowa ubezpieczonych firm z rynkiem rosyjskim, litewskim, słowackim czy rumuńskim.
 
Polskie firmy na trzykrotnie większą skalę zamawiają raporty na temat odbiorców z najbardziej perspektywicznych krajów regionu
 
O szukaniu szans na sąsiednich rynkach świadczy także dynamicznie rosnący popyt na informację gospodarczą.
- W bieżącym roku najszybciej rosły zamówienia polskich przedsiębiorstw na raporty kredytowe w odniesieniu do firm z rynku czeskiego, słowackiego czy rosyjskiego – dostarczyliśmy ich trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – zauważa Maciej Harczuk, Prezes Zarządu Euler Hermes Collections. – Nie mniejsze zapotrzebowanie na informację gospodarczą jest w odniesieniu do krajów nadbałtyckich – wystarczy wspomnieć, iż np. liczba badanych przez nas na zamówienie polskich dostawców firm litewskich czy łotewskich już dawno przekroczyła w tym roku w obydwu przypadkach tysiąc. Popyt na raporty w stosunku do odbiorców z pozostałych krajów wschodnioeuropejskich, takich jak Białoruś, ale też Rumunia, Bułgaria czy chociażby Chorwacja rośnie o ponad 25% w stosunku do roku ubiegłego.” 
 
  
rynki.png
 
 
 
Wyższa sprzedaż za granicę wiąże się także z większym ryzykiem, zwłaszcza na Zachodzie
 
Średnia wartość pojedynczej faktury (a więc i potencjalnej szkody…) wystawianej odbiorcy zagranicznemu jest wyższa niż tej na rynku lokalnym. Większe kwoty to nie jedyny powód, który skłania polskich przedsiębiorców do ostrożności – jak mówi Tomasz Starus z Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes: - Oceniając dla polskich firm odbiorców zagranicznych, stosunkowo często mamy do czynienia z sytuacją (zwłaszcza na rynkach zachodnioeuropejskich), iż tamtejsi przedsiębiorcy nie mogą znaleźć lokalnych dostawców chcących ich nadal kredytować z powodu ewidentnie złej sytuacji i opinii na rodzimym rynku, dlatego nie mając wyboru zwracają się w stronę dostawców z zagranicy, najchętniej z Europy Wschodniej, którzy jak liczą – słabiej są zorientowani w ich sytuacji, a także gorzej sobie radzą, są mniej zdeterminowani w ewentualnym windykowaniu należności. Polska, jako największy kraj w regionie jest z reguły ich pierwszym wyborem

Potwierdza to Rafał Hiszpański, Prezes Zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes: - Ostrożność jest uzasadniona – od pół roku obserwujemy wzrost ilości szkód z tytułu niezapłaconych faktur w eksporcie, głównie przez odbiorców z Europy Zachodniej. Wyraźnie odbicie na rynkach zachodnioeuropejskich jeszcze nie nastąpiło – a przynajmniej nie widać jeszcze pozytywnych efektów dla wyników finansowych tamtejszych przedsiębiorstw, nawet z najlepiej sobie radzącej gospodarki niemieckiej. Trzeba o tym pamiętać – wzrost sprzedaży nie oznacza jeszcze dla eksporterów automatycznie analogicznego przypływu gotówki, a niestety w zbyt wielu przypadkach wiąże się niestety jedynie z kosztami poniesionych nakładów i podatków.
 
Warto wiedzieć o rynkach Europy Środkowo-Wschodniej
 
  • Rosja: osłabienie popytu wewnętrznego i średniorocznie niższe ceny surowców zmniejszy wzrost PKB do 3,2% w 2013 roku. W 2014 r. spodziewamy się skromnego (w stosunku do lat poprzednich) ożywienia, które wyrazi się wzrostem PKB o 3,8%.
  • Czechy, Węgry, Chorwacja i Ukraina pozostają w 2013 r. w recesji lub rosną w symbolicznym tempie. W 2014 r. ich wzrost w najlepszym wypadku nadal będzie skromny.
  • Rumunia: wzrost przyspiesza stopniowo w latach 2013-14 (z niecałego 1% w tym roku do ponad 2% w przyszłym).
  • Kryzys w strefie euro zagraża popytowi zewnętrznemu, co jest groźne dla gospodarek krajów o mniejszym rynku wewnętrznym, nastawionych głównie na eksport, o czym świadczy wzrost upadłości przedsiębiorstw (Czechy +10%, Słowacja +5%).
  • Słowenia: recesja pogłębi się w 2013 r. (-3% PKB) i trwać będzie jeszcze w 2014 r. (-0,5%) z powodu kryzysu w sektorze bankowym i konsolidacji fiskalnej. Upadłości i zatory płatnicze znacznie wzrastają.
    Niestabilne przepływy kapitału, kursy walutowe i inflacja ograniczają możliwości pobudzania gospodarki za pomocą polityki pieniężnej, zwłaszcza na Węgrzech, w Rumunii, Ukrainie i Serbii.
 
pkb_wybranekraje.png
Źródło: Dane oficjalne i prognozy Euler Hermes
 
wklad_eksportu.png